Mówią: kocham...

Mówią: kocham...

wtorek, 16 sierpnia 2011

Takich dwóch, jak nas trzech, to nie ma ani jednego!


"Już od dawna, od zarania - poprzez wszystkie wieki - ciągną się popiskiwania, skomlenia i szczeki. - Idą pełne animuszu - wspólnie z nami drogą - cztery łapy - para uszu - oczy - nos i ogon".
Ludwik Jerzy Kern

O tak! Popiskiwania i szczeki i z pewnością pełne animuszu :) Ale dziś nie cztery łapy, a dwanaście! Czym nas więcej, tym weselej. Czegóż chcieć więcej? Było słonko i trawa, doborowe towarzystwo i chwile niezapomnianej zabawy :)























3 komentarze:

  1. Melduję, że oglądam :):))) Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądam, a jakże!
    Ba czytam nawet. Bo umiem. ;-)
    Oglądam i się uśmiecham mimowolnie.
    I pochłaniam zachłannnie promieniujące ciepło rodzinne i radość.

    OdpowiedzUsuń
  3. born to be wild3 września 2011 12:17

    Jak miło wywołać uśmiech na czyjejś twarzy :)
    Pozdrawiamy Cię ciepło i zapraszamy rzecz jasna do zaglądania, zarówno do domu jak i na bloga :)
    Ps: keks bardzo dobry :) dziękujemy raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń