“a teraz maj
dokoła maj
wyświęca ogrody
i cały ja i cały ja
zanurzony w jordanie pogody,
a teraz maj i maj i maj
dokoła się święci
od wonnych bzów szalonych bzów
wprost w głowie się kręci”
wyświęca ogrody
i cały ja i cały ja
zanurzony w jordanie pogody,
a teraz maj i maj i maj
dokoła się święci
od wonnych bzów szalonych bzów
wprost w głowie się kręci”
To najcudowniejszy miesiąc aby rozkwitać,
zachwycać się światem, przyrodą, sobą nawzajem. Zakochać się w maju, zakochać
się w życiu, na nowo zakochać się w swoich bliskich. Uwielbiam ten moment gdy
przyroda odważnie otwiera się na nowe życie. Wszystko kwitnie, pachnie majowo,
świat nabiera barw, zapachów, smaków…
Wokół ludzie budzą się z zimowego snu, z przedwiosennej niepewności. Dzieci na
rowerach, rodzice z wózkami, zakochani całujący się na ławce w parku, para
staruszków wracających z działki z pierwszymi kwiatami, zwierzęta ganiające się
po podwórzu, zaczytani studenci… i pąki, kwiaty, liście… Czy może być coś
cudowniejszego do podziwiania?!
Dla nas pierwszy majowy weekend był
niezwykle łaskawy. Słońce, cisza, lasy, jezioro, dużo wolnego czasu i dobrego
humoru.
OGRÓD
Mnóstwo zabawy, śmiechu, radości,
krzyków dzieci i cieszenia się swoją obecnością.
LAS
Rankiem bywaliśmy tu niespodziewanymi
gośćmi, próbującymi nakryć jego mieszkańców na ich skrywanej codzienności.
Były sarny spokojnie skubiące trawę, pełne
dostojeństwa, zające czmychające od naszych miejskich, głośnych kroków,
kormorany zrywające się do lotu gdy pod butem skrzypnęła sucha gałązka i
mnóstwo świeżości, zieleni, ptaków, owadów, mnóstwo… życia…
JEZIORO
Bezkresny raj dla naszego
największego pływaka w rodzinie. A ponadto cudny odpoczynek na
pomoście, pocałunki słońca na bladych policzkach i nieśpieszne spacery nieznanymi
ścieżkami.