Utkana z nici babiego lata, ubarwiona deszczem liści. Ach, jaka jest piękna :) Czy te kolorowe, ciepłe dni to nagroda za zimne, deszczowe lato?
Jesień to podobno najlepsza pora na czytanie książek, melancholijne stany, smutek i tęsknotę. Chciałabym aby nasza jesień była barwna, pełna spacerów, gości, spotkań przy talerzu gorącej zupy lub kubku zielonej herbaty.
Taki był ostatni weekend, wypełniony śmiechem, gwarem, z obowiązkowym spacerem po naszym pięknym, jesiennym parku.
Najpierw się poznawaliśmy :)
Czas na spacer uroczymi zakamarkami naszego parku, ustrojonego jesiennie...
Gniazdo szerszeni - jesienią nie straszne, pozbawione groźnego brzęczenia
i ruchu jaki panował tam latem
Pozujemy :)))
W deszczu liści radośnie skąpana :)
Przyłapani przez oko obiektywu
Spotkania na polanie - to, co tygryski lubią najbardziej :)
Natalka spacerem zmęczona postanowiła Wilda wypróbować...
Ale na rumaka się jeszcze nie nadaje :)
Jesiennie i pięknie :)))
OdpowiedzUsuńAguś Ciebie to aż miło czytać, może w końcu napiszesz tą książkę...!:) Wasze pieski i Natalka mieszanka wybuchowa, dziękuję Wam kochani za miłą gościnę w Waszym nowym mieszkanku w którym czuć prawdziwe domowe ciepło. Buziaki
OdpowiedzUsuńTo my Madziu dziękujemy za odwiedzinki, mile spędzony czas i ciepłe słowa :) Zawsze będziemy Was chętnie gościć :)
OdpowiedzUsuńWitam :)
OdpowiedzUsuńWidzę że też macie piękną jesień tego roku, a Wild pięknie rośnie :)
Pozdrawiamy razem z siostrzyczką (Beatrycze)
Cóż za niespodzianka :) Bardzo nam miło poznać :) Zapraszamy na nasze parkowe alejki, rodzeństwo chętnie by się pewnie spotkało...
OdpowiedzUsuń