Mówią: kocham...

Mówią: kocham...

czwartek, 3 listopada 2011

Utkana z nici babiego lata...

Utkana z nici babiego lata, ubarwiona deszczem liści. Ach, jaka jest piękna :)  Czy te  kolorowe, ciepłe dni to nagroda za zimne, deszczowe lato?
Jesień to podobno najlepsza pora na czytanie książek, melancholijne stany, smutek i tęsknotę. Chciałabym aby nasza jesień była barwna, pełna spacerów, gości, spotkań przy talerzu gorącej zupy lub kubku zielonej herbaty.
Taki był ostatni weekend, wypełniony śmiechem, gwarem, z obowiązkowym spacerem po naszym pięknym, jesiennym parku.



 Najpierw się poznawaliśmy :) 



Czas na spacer uroczymi zakamarkami naszego parku, ustrojonego jesiennie...





Gniazdo szerszeni - jesienią nie straszne, pozbawione groźnego brzęczenia
 i ruchu jaki panował tam latem


 Pozujemy :)))




W deszczu liści radośnie skąpana :)

 Przyłapani przez oko obiektywu

Spotkania na polanie - to, co tygryski lubią najbardziej :)

Natalka spacerem zmęczona postanowiła Wilda wypróbować... 
Ale na rumaka się jeszcze nie nadaje :)

5 komentarzy:

  1. Jesiennie i pięknie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Aguś Ciebie to aż miło czytać, może w końcu napiszesz tą książkę...!:) Wasze pieski i Natalka mieszanka wybuchowa, dziękuję Wam kochani za miłą gościnę w Waszym nowym mieszkanku w którym czuć prawdziwe domowe ciepło. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. To my Madziu dziękujemy za odwiedzinki, mile spędzony czas i ciepłe słowa :) Zawsze będziemy Was chętnie gościć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :)
    Widzę że też macie piękną jesień tego roku, a Wild pięknie rośnie :)
    Pozdrawiamy razem z siostrzyczką (Beatrycze)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż za niespodzianka :) Bardzo nam miło poznać :) Zapraszamy na nasze parkowe alejki, rodzeństwo chętnie by się pewnie spotkało...

    OdpowiedzUsuń