Mówią: kocham...

Mówią: kocham...

poniedziałek, 26 marca 2012

Wiosna ma kolor zielony :)

Jest jakaś tkliwość w pierwszych, nieśmiałych śladach wiosny. Tyle czułości w delikatnych pąkach ostrożnie budzących się do życia. W delikatnych płatkach kwiatów, które odważnie, na przekór rannym przymrozkom wychylają główki do słońca, stęsknione jego ciepłych pocałunków. Jak co roku mam jedną myśl na wiosnę: Zaryzykować i rozkwitnąć :) Odważnie odrzucić zimowe zaszłości, sprawy nierozwiązane, porażki, niepewność, lęki... Zaryzykować szczęście, nadzieję, marzenia. Zadbać o siebie, o swoje uczucia, emocje, potrzeby. Zanurzyć się w słońcu, zieleni, kolorach. Pięknieć, rozkwitać, oddychać pełną piersią. Oddać w niespokojne ręce wiatru wszystko co przytłacza, niech poniesie, niech zabierze, rozrzuci po polach i lasach... Żyć, być, kochać... Miękko i łagodnie stąpać po wszystkich kolorach wiosny. Patrzeć, wąchać, smakować, dotykać - dać się odurzyć całej zieleni.

***
w wiośnie 
zanurzony po krańce włosów
w miłości mojej
jak w słońcu
osą jestem
zgarniającą w złote plastry miód
dni moje - chwile moje
w otwarty ul twoich ust
żyj

wiatr jest po to - żebyś otworzył dłonie
i w palcach pozwolił mu mieszkać
słońce po to
by ciepło
pełgło po skórze twoich ust
chodź

ziemia po to - żebyś mógł dotknąć policzkiem
ciepła mojej czerwcowej skóry
w wiośnie zanurzony po krańce włosów
bądź
H. Poświatowska





















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz