Mówią: kocham...

Mówią: kocham...

wtorek, 8 maja 2012

Mai się maj...


“a teraz maj dokoła maj 
wyświęca ogrody 
i cały ja i cały ja 
zanurzony w jordanie pogody,
a teraz maj i maj i maj 
dokoła się święci 
od wonnych bzów szalonych bzów 
wprost w głowie się kręci”

To najcudowniejszy miesiąc aby rozkwitać, zachwycać się światem, przyrodą, sobą nawzajem. Zakochać się w maju, zakochać się w życiu, na nowo zakochać się w swoich bliskich. Uwielbiam ten moment gdy przyroda odważnie otwiera się na nowe życie. Wszystko kwitnie, pachnie majowo, świat nabiera  barw, zapachów, smaków… Wokół ludzie budzą się z zimowego snu, z przedwiosennej niepewności. Dzieci na rowerach, rodzice z wózkami, zakochani całujący się na ławce w parku, para staruszków wracających z działki z pierwszymi kwiatami, zwierzęta ganiające się po podwórzu, zaczytani studenci… i pąki, kwiaty, liście… Czy może być coś cudowniejszego do podziwiania?!
Dla nas pierwszy majowy weekend był niezwykle łaskawy. Słońce, cisza, lasy, jezioro, dużo wolnego czasu i dobrego humoru
 
OGRÓD
 Mnóstwo zabawy, śmiechu, radości, krzyków dzieci i cieszenia się swoją obecnością.








LAS
 Rankiem bywaliśmy tu niespodziewanymi gośćmi, próbującymi nakryć jego mieszkańców na ich skrywanej codzienności.
Były sarny spokojnie skubiące trawę, pełne dostojeństwa, zające czmychające od naszych miejskich, głośnych kroków, kormorany zrywające się do lotu gdy pod butem skrzypnęła sucha gałązka i mnóstwo świeżości, zieleni, ptaków, owadów, mnóstwo… życia…









JEZIORO
 Bezkresny raj dla naszego największego pływaka w rodzinie. A ponadto cudny odpoczynek na pomoście, pocałunki słońca na bladych policzkach i nieśpieszne spacery nieznanymi ścieżkami.


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz